Biolaven Organic | Szampon do włosów olej z pestek winogron & olejek lawendowy - 5 powodów dlaczego nie przypadł mi do gustu

To nie jest moje pierwsze podejście do produktów Sylveco w pielęgnacji włosów. Debiutował u mnie myjący balsam z betuliną - KLIK, który okazał się być na tyle dobrym iż skusiłam się na kolejne myjadło wyprodukowane przez tą firmę. Niestety jeden  do drugiego nie sposób porównać w korzystny obustronnie sposób, balsam z betuliną był tym czymś, zaś szampon z olejem z pestek winogron i olejem lawendowym okazał się być wieeeelkim przeciętniakiem:/



Marka Biolaven organic bazuje na naturalnych składnikach. Bliższy opis każdego z nich znajdziecie TUTAJ
Szampon przeznaczony jest do każdego rodzaju włosów, więc zabrałam się za jego użytkowanie z wielkim zapałem, który został dość szybko zgaszony. 

Oto 5 powodów które spowodowały u mnie przekreślenie tego szamponu:

1.OPAKOWANIE

Szata graficzna jest naprawdę cudowna i nie mam do niej najmniejszego zastrzeżenia ♥ Jednak gdy bliżej przyjrzeć się butelce możemy zauważyć minusów. Przede wszystkim z butelki ciężko wycisnąć szampon gdy jest go niewiele, mimo tego iż plastik jest całkiem miękki.... dodatkowo nie widać ile mamy produktu, co mi trochę przeszkadza.
Otwór przeznaczony do aplikacji nijak ma się do objętościowych potrzeb nałożenia tego produktu na moje włosy i muszę odkręcać nakrętkę. Po perypetiach z odkręcaniem rosyjskich balsamów mam już dosyć produktów które jestem zmuszona tak użytkować :/

2. ZAPACH

Zarówno zapach stworzony w moim wyobrażeniu (lawenda i winogrono) jak i ten z butelki jest przepiękny i potrafiący zawrócić w głowie. Czuć w nim bardziej winogrono niż lawendę, choć miałam nadzieję na dominację tego drugiego składniku :)
Sprawa ma się inaczej na włosach po wyschnięciu, gdyż zapach kompletnie mi nie leży, jest trochę drażniący, za słodki.

3. KONSYSTENCJA

Zaskoczyłam się nią i to bardzo! Szampon ma postać rozwodnionego żelu i moim zdaniem jest zbyt wodnisty jak na produkt tego typu. Przelewa się w rękach, ucieka w drodze na włosy. Ilość piany jaką uzyskujemy na włosach nie jest zabójcza, w zasadzie to niewielka jej ilość pojawia się przy 2-3 nałożeniu produktu.

4. WYDAJNOŚĆ

Niestety produkt słabo myje moje włosy, żeby coś zdziałał muszę nałożyć go naprawdę dużo i to dwukrotnie. To przekłada się bezpośrednio na jego wydajność, którą oceniam bardzo słabo. Włosy udało mi się nim umyć max 10 razy przy pojemności 300 ml. Faktem jest że szampon nie należy ani do tych najtańszych ani tych najdroższych, gdyż za tą butlę zapłacimy w granicach 20 zł, ale mając porównanie z tańszym naturalnym odpowiednikiem Ives Rocher, którym myję i myję włosy to Biolaven wypada blado.


5. DZIAŁANIE

Tak jak pisałam w punkcie wyżej produkt słabo myje, o ile mu się to w ogóle uda. W większości przypadków włosy są bez objętości i bardzo szybko się przetłuszczają. Wystąpił także łupież(!) którego tak dawno nie widziałam na swojej głowie że zapomniałam jak to jest z nim żyć i jak postępować w przypadku jego wystąpienia ;)
Takie działanie dyskwalifikuje u mnie nawet najpiękniejszy i najbardziej wypromowany produkt.


Mimo pięknego opakowania i pozytywnego nastawienia do szamponu Biolaven jestem zmuszona stwierdzić iż się bardzo zawiodłam i nie planuję do niego żadnego powrotu.

---------------------
Włosowego podejścia do szamponu do włosów olej z pestek winogron & olejek lawendowy nie będę wspominać najlepiej. Jednak marka ma w swojej ofercie produkt który skradł moje serce i jest nim krem do twarzy na dzień. Spodziewajcie się wkrótce postu na jego temat ;)


Jak wyglądają Wasze doświadczenia z tą marką? 
Używałyście tego szamponu?



Pozdrawiam, Aneta





12 komentarzy:

  1. U mnie po nim włosy były szorstkie i skóra schodziła płatami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a niby taki naturalny i przyjazny dla skóry skład :( też się pewnie po nim namęczyłaś żeby skalp wrócił do normy :<

      Usuń
  2. Wiele słyszałam o tym szamponie ale czytałam zawsze pozytywne opinie

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tego szamponu, rzadko sięgam po nowości. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej marki. Szkoda, że się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam jedną recenzję tego produktu, ale była pozytywna. Ale wiem jedno nie zakupię tego szamponu :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po tylu argumentach, pewnie nigdy go nie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tej serii znam tylko krem na dzień - fajnie nawilża, ale raczej poleciłabym go posiadaczkom cery suchej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam cerę przesuszoną, ale mieszaną i jestem z niego mega zadowolona bo mnie nie zapycha a idealnie nawilża ;)

      Usuń
  8. Szkoda:( Ja go uwielbiam, jedynym minusem jest konsystencja.

    OdpowiedzUsuń
  9. Każda skóra glowy jest inna, każdy włos jest inny - a wiec każdy z Was bedzie inaczej reagował na dany szampon.Ja myje tym szamponem od 2-ch miesięcy, jestem zachwycona.Wlosy pachną bosko,dobry szampon nie powinien sie pienic-i ten trzeba samemu rozpienic, przez co jest naprawdę wydajny-glowa mnie nie swędzi, wlosy są lsniące.Dla mnie-idealny, moge polecić.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 RedHairCare Blog , Blogger