Niedziela dla włosów 22 | Laminowanie żelatyną

Laminowanie długo za mną chodziło, ale nie miałam impulsu do zrobienia tego zabiegu, aż zobaczyłam że moim włosom potrzeba protein: zaczęły się ciągnąć przy czesaniu, co jest ostatnim dzwonkiem do interwencji.





Dziś więc w ramach niedzieli dla włosów pokusiłam się na ten zabieg, który wyszedł mi... poprawnie ;)

Czubatą łyżkę żelatyny zalałam gorącą wodą i mieszałam aż do jej rozpuszczenia, gdy trochę przestygła dodałam do niej maskę Kallos Algae, która obecnie w moich zbiorach ma najmocniejszy zapach, a zależało mi na uniknięciu zapachu żelatyny na głowie.
W trakcie mieszania dodałam troszkę mąki ziemniaczanej (tak, znowu ona!;) i ciepłą lejącą papkę nałożyłam na włosy wcześniej umyte szamponem Balea Wiśnia i Jaśmin pod folię i ręcznik na 45 minut.
Po tym czasie włosy zamoczyłam w misce z wodą i zaczęłam spłukiwanie.



Niestety końcówki widać że są posklejane, ale kurcze pękł wąż od prysznica i musiałam płukać włosy w misce czego jak widać to nie umiem;)

Pozytywny efekt po laminowaniu myślę że będę widzieć dopiero po następnym myciu, gdy zmyję nadmiar żelatyny. Pomimo niedokładnego wypłukania włosy są bardzo śliskie i gładkie z wyjątkiem końcówek:


Był to mój drugi raz z żelatyną, pierwszy wspominam nie najlepiej, gdyż śmierdziałam żelatyną przez cały dzień. Tym razem tego uniknęłam, dzięki Kallosowi, ale znów problem wyszedł z spłukaniem. Myślę że u mnie sprawdzi się stwierdzenie że do trzech razy sztuka i dopiero za trzecim razem wyjdzie mi to tak jak powinno! ;)


21 komentarzy:

  1. Moje włosy niestety nie lubią się z żelatyną :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje jak widzę na razie też się zanadto nie polubiły, ale jeszcze raz spróbuję tylko lepiej to spłuczę ;P

      Usuń
    2. Moje takze nie lubia tego zabiegu ;( koedys sprobowalam i mialam wlosy strasznie przesuszone :(

      Usuń
  2. Kiedyś próbowałam się "zalaminować", ale pękła mi szklanka z żelatyną i uznałam, że to zły znak :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne włosy :) Moje strasznie nie lubią protein, więc takiego zabiegu raczej na nich nie zastosuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie wyszło, muszę kiedyś spróbować

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie się błyszczą.
    Nie wiem, czy jeszcze kiedyś będę laminować włosy. Ostatnim razem było źle. ;<

    Głupio mi, zamiast opublikować Twój komentarz, przypadkowo go usunęłam. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego ja u siebie nie mam włączonego zatwierdzania komentarzy, bo też mi się zdarzało jak niegdyś to miałam :P
      moje włosy raz laminowałam jak były w złym stanie, wyszła szopa i lekka masakra, teraz wydaje mi się że na mocniejszych włosach wyszło mi lepiej, choć wciąż nie idealnie ;)

      Usuń
  6. Ja się z laminowaniem nie polubiłam i raczej do tego już nie powrócę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam patrzeć na twoje włosy. Prezentują się genialnie. No i ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;) ja to tam zawsze mam zastrzeżenia do ich wyglądu :D

      Usuń
  8. Mimo problemow z prysznicem, bardzo fajnie wyszlo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jutro koniecznie muszę kupić nowy wąż i wkręcić, bo przy kolejnym myciu głowy może już nie być tak kolorowo :D ale dzięki, starałam się mimo wszystko to wypłukać i w miarę wyglądać ;)

      Usuń
    2. Nowy waz zamontowany ;D?

      Usuń
  9. piękne włosy :) może i ja skuszę się na taki zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaki rewelacyjny efekt !! Włosy wyglądają na mega mięsiste ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 RedHairCare Blog , Blogger