Niedziela dla włosów 45

Z tymi niedzielami różnie u mnie bywa. Niestety w większości przypadków jestem w pracy i nie ma czasu na włosowe eksperymenty i szaleństwa. Tym razem nie było inaczej, aczkolwiek późnym popołudniem odkryłam drugie oblicze niedawno zakupionej odżywki, która w ogóle mi się nie spodobała i uważałam ją za bubla.

Ciekawi jaki to produkt? :) Zapraszam!


Otóż to nic innego jak odżywka z Isany Intensiv Pflege z pantenolem i witaminą B3! Kupiłam ją na promocji za 3,99 zł i miałam nadzieję na coś co mnie zadowoli choć odrobinę. Niestety okazało się że odżywka stosowana po myciu nawet do 10 minut jest za lekka, nie ułatwia rozczesywania i w ogóle pozostawia uczucie że nic na głowie nie było, a tego to ja bardzo nie lubię....


Troszkę mnie ten fakt zasmucił, ale z braku produktów pod ręką i weny twórczej wykombinowałam tak: namoczyłam włosy, nałożyłam na całość wymienioną odżywkę po czym po chwili umyłam je szamponem Herbal Esencess Volume i na to ponownie zaaplikowałam odżywkę, wcierając ją dłuższą chwilkę i zawinęłam włosy w koczek na ok 15 minut.


Taka kombinacja to był strzał w 10! Włosy sprawiają wrażenie mega mięsistych i są miękkie ♥ Całość jest lejąca, ale nie oklapnięta i bardzo dobrze się układa praktycznie bez niczego, a ja uwielbiam mieć tak bezproblemowe włosy ;)

Jak widać można znaleźć sposób nawet na bardzo słabą odżywkę, choć na każdą inny. Tą próbowałam z olejami, które dotychczas ratowały wszystko a tu nie dały nic:/
Już teraz wiem że tego produktu nie kupię ponownie, ale zużyję ją właśnie w ten sposób ( przed i po myciu), aby jak najwięcej z niej wyciągnąć i chociaż odrobinę mieć satysfakcji z jej stosowania.

Skład  produktu dla zainteresowanych:

Jej osobna recenzja raczej się nie pojawi :)



Lubicie odżywki z Isany? Sprawdzają się u Was?;)



18 komentarzy:

  1. U mnie też była teraz 45 niedziela :D Włosy mają śliczny kolor i pięknie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam tą odżywkę i nie była jakaś szczególna, ale nie narzekałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. tak, w rossmannie :) u mnie leży nisko na półkach, więc można przeoczyć jej obecność :P

      Usuń
  4. Chętnie wypróbuję :3
    Zapraszam na recenzję: http://tanczacawkolorach.blogspot.com/2015/09/o-nie-bubel-chusteczki-do-demakijazu.html

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też ta odżywka się nie sprawdziła, zużyłam ją do mycia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ją, u mnie sprawdziła się świetnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś ostatnio zrobiło się głośno o tej odżywce :) Jeśli jednak ma lejącą konsystencję to nie jest dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest napisane że odżywka ma lejacą konsystencję :D jest wręcz przeciwnie :)

      Usuń
  8. nie lubię odzywek z lejąca konsystencją ;d

    OdpowiedzUsuń
  9. produktu nie znam,ale włoski wyglądają przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam ją, ale stosowałam tylko jako pierwsze O w metodzie OMO :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne włosy a na odżywkę pewnie kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś miałam odżywkę z isany taką różową- fajnie się sprawdzała tylko zapach był okropny! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba byla ta slynna z olejkiem babassu, ktorej juz nie ma :D

      Usuń

Copyright © 2016 RedHairCare Blog , Blogger