Kolorówka | Nowości z sierpnia 2015

W tym miesiącu nieco zaszalałam z kolorowymi kosmetykami. Miałam urodziny, więc stwierdziłam że samej też sobie zrobię prezent i kupię w końcu to co mi się marzy od dłuższego czasu, nawet jeśli będzie się to wiązać z kompletnym spłukaniem finansowym, bo dla siebie też trzeba być dobrym ;)
Patrząc na całość stwierdzam że w ostatnim miesiącu kupiłam aż (!) 3 szminki, czego zbytnio nie planowałam, ale nie powiem, bo ich używam i jestem bardzo zadowolona :)

Nie przedłużając dłużej, moje zbiory powiększyły się dokładnie o:



1. Lakiery hybrydowe Semilac


Ogólnie to zamówiłam cały starter z mintishop i dobrałam do tego dwa kolory 094 Pink Gold oraz 006 Classic Coral. W tym miejscu napiszę więcej, bo jestem kompletnym żółtodziobem z hybrydami i uczę się na sobie. Lampę dostałam wadliwą, żałuję że nie wzięłam tej LED, tylko zwykłe tandetne UV, które w wykonaniu wieje chińczykiem i tandetą. Myślę że nawet taniej wyszłyby mnie osobne zakupy top+baza i osobno lampa, ale no cóż, teraz muszę się pomęczyć ze zwrotem.... Kolorki które wybrałam myślę że są bardzo dobre na początek, 006 i 094 wyglądają razem bardzo ładnie, w dodatku pasują do opalenizny i nie skracają optycznie i tak już krótkich paznokci.
Już obmyślam jakie kolory zamówić w tym miesiącu, ale wybór jest tak wielki że nie wiem czy się zdecyduję tak szybko :)


2. Paletka Zoevy Smoky



Oj długo się zastanawiałam nad wyborem wersji kolorystycznej dla mojej karnacji. Ostatecznie kupiłam Smoky i z kolorków jestem mega zadowolona, pięknie wyglądają, pigmentacja świetna, ale opakowanie jest okropne :/ Bardzo fajnie że nie ma wiecznie brudzącego się lusterka, ale kartonik z którego jest wykonane nie trzyma się i w jednej ręce muszę trzymać zanim się zamknie, albo coś na nim postawić. Nie tego oczekiwałam po słynnej Zoevie. Nikt o takich niedogodnościach nie pisał, czytałam wiele recenzji i sumując to się trochę rozczarowałam, aczkolwiek mam nadzieję że wkrótce kartonik się tak wyrobi że nie będę mieć tak śmiesznego i tak niedogodnego problemu.


3. Golden Rose : Velvet Matte 23, konturówka  Classic 304  oraz metaliczny fioletowy eyeliner.



Po przygodach z czerwieniami zdecydowałam że muszę pokombinować z czymś bardziej wyrazistym. Postawiłam na bordo, szukałam idealnego odcienia bardzo długo, szukałam, malowałam i ciągle kręciłam nosem, aż trafiłam do punktu Golden Rose i zobaczyłam szminkę Velvet Matte o numerze 23. Przyznam, że bardzo dobrze się czuję w tym kolorze choć malowanie zajmuje mi dłuższą chwilę :) Ogólnie źle wyglądam w nudziakach, jasnych różach, mam zbyt jasną karnację i wszystko mi się zlewa na twarzy. Ciemny kolor wygląda mega dobrze, a jak pomaluję się Zoevą i podkreślę linię rzęs odrobiną metalicznego fioletu jest już całkiem cud miód :) Wracając do pomadki: testy jedzenia jogurtu, ciastek, picia itd i przetrwała nienaruszona ♥ konturówka nieco różni się odcieniem, ale na ustach się nie odróżnia. Eyeliner za to ma cienki, perfekcyjny aplikator, świetną pigmentację i kolor! Ja używam go do zaznaczania i rozświetlania linii rzęs, nie używam go solo, wolę trochę czerni, ale jestem zadowolona z tych zakupów za 30 zł :)

4. Makeup Revolution wypiekany róż Loved me the best oraz szminka Lip Geek Just Have Fun



Do zamówienia Semilaców dorzuciłam sobie także dwa tanie produkty z promocji, a dokładniej róż i szminkę. Róż jest moim odkryciem miesiąca i jednym z ulubieńców do codziennego makijażu. Piękny kolor uzyskamy 2 muśnięciami pędzla, trwałość jest bardzo na plus, w zasadzie cały dzień trzyma się on na twarzy. Ciężko zrobić sobie nim plamy, a w kolorze to jestem zakochana po uszy! Znów czepię się opakowania, bo ciężko się je otwiera, ale znalazłam na to sposób, gdyż przestałam je zamykać do końca i rano już z nim nie walczę ;)
Szminka Lip Geek jest przyjemna, nawilżająca i taka jakby masłowa, choć nie jest ani za miękka ani za twarda ;) opakowanie jest okropne, ale wyróżniające się na tle reszty kolorowych pomadek. Sam kolor na ustach wygląda tak nijako i nijakie moje zdanie na temat tego produktu.


5.  Zakupy w drogerii Natura: Kobo szminka w kredce Fashion Color 203 Watermelon, korektor Modeling Illuminator 101 oraz rozświetlacz My Secret 



Wpadłam na promocję do Natury, wzięłam pomadkę Fashion Color watermelon 203 i korektor Modeling Illuminator nr 101. Korektor uwielbiam, obecnie używam 102 i 101, zależnie od stopnia rozświetlenia okolic oczu, będę mu zdecydowanie wierna na dłużej, gdyż krycie ma wystarczające w moi przypadku oraz trzyma się cały dzień ♥ Szminka zaś ma różowy, delikanty kolor, choć jej wygląd w opakowaniu może sugerować różową tandetę :) Jest ona przyjemna w aplikacji, choć nie trzyma się super wyjątkowo długo, ale na szczęście nie znika płatami i nie tworzy na ustach suchych skórek czy całych suchych płatów. Warty zaznaczenia jest fakt że pomadka jest  nawilżająca, czym mnie kompletnie zauroczyła! Trochę żałuję że reszta kolorów z serii jest taka 'nie moja'...
Po rozświetlacz wybrałam się w dniu gdy potrzebowałam czegoś na poprawę humoru i wybrałam właśnie coś wesołego i nie drogiego na twarz.
Jak na razie My Secret wygryzł poprzedniego ulubieńca od Wibo, głównie dzięki większej powierzchni do nabierania go pędzelkiem :) Nie znam się na kolorach w rozświetlaczach, ale ten wydaje mi się że jest złoty,. Drobinki są maleńkie, ale śliczne. Produkt nie osypuje się, ma taką kremową konsystencję i nie pyli przy nakładaniu na pędzel. Nie warto z nim przesadzać, bo efekt daje fenomenalny przy odrobinie na twarzy ;) Podsumowując jak dla mnie jest to bardzo dobry produkt w bardzo dobrej cenie!



Zainteresowało Was coś z moich kosmetycznych nowości? Może same miałyście któryś z tych produktów? ;)
Ja jestem z całości bardzo zadowolona i mam nadzieję że w kolejnych miesiącach również uda mi się tak dobrze trafić i zainwestować w coś co mi pasuje i dodatkowo ma nienaganną jakość ;)

12 komentarzy:

  1. Przy malowaniu paletką Zoevy spróbuj zamknięcie odgiąć jak książkę, wtedy wygodnie będziesz mogła się malować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbowałam nawet podwijania pod spód... ale jak mi raz strzeliło częścią z kolorami w lustro to prawie się popłakałam :p na szczęście cienie się nie pokruszyły :D spróbuje jeszcze z tym odginaniem, bo tego chyba nie robiłam, dzięki za radę ;)

      Usuń
  2. ja poluje na te eyelinery z Golden Rose ,ale nie wiem gdzie w Szczecinie oni mają swoje punkty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Gorzowie mają w Nowa Park, więc w Szczecinie tym bardziej powinni być w jakiejś galerii w centrum ;)

      Usuń
    2. W Szczecinie w centrum handlowym Ster i w Galaxy :)

      Usuń
  3. Super zakupy :*
    Moja pielęgnacja włosów :) http://tanczacawkolorach.blogspot.com/2015/09/moja-pielegnacja-wosow.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Nowości na bogato :D U mnie Zoeva też się zamykała na początku, ale szybko przestała ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaszalałaś ;) Najlepsza jak dla mnie różowa pomadka i paletka z cieniami - moje kolory! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne nabytki :) Paletka super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szaleństwo! :D Mi też by się takie przydało :) Czekam na przypływ gotówki i szukam nowych pomadek/błyszczyków, bo moje ukochane przestały mi pasować. U mnie zmienia się to szybko, wystarczy odrobinę zmienić kolor włosów :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 RedHairCare Blog , Blogger