Hipp Babysanft | oliwka pielęgnacyjna dla niemowląt | zastosowanie: skóra i włosy

Na oliwkę Hipp długo nie mogłam się zdecydować, wydawała mi się zbyt droga na tak prosty skład. Nie oczekiwałam także po niej czegoś w stylu 'wow! ale super produkt' i bardzo miło się zaskoczyłam, bo oliwka okazała się idealnie wpasować w stwierdzenie że co za dużo to nie zdrowo, gdyż tak ubogi skład spisuje się na 5+.



Skład tak jak pisałam wyżej jest prosty:
Helianthus Annuus Seed Oil - olej słonecznikowy : działanie przeciwzapalne, wzmacniające naturalną barierę ochronną skóry, normalizujące wydzielanie sebum
Prunus Amygdalus Dulcis Oil - olej ze słodkich migdałów : zawiera witaminy A i E, działanie : wygładzające i nawilżające skórę
Tocopherol - witamina E : antyoksydant hamujący starzenie się skóry, wpływa na jej nawilżenie
Parfum- zapach

Oliwka ładnie pachnie, trochę mydlanie, ale nie jest to duszące ani mdłe. Konsystencja zwykła oliwkowa, nie jest bardzo tłusta, świetnie się rozprowadza i wchłania.


Twarz:

Idealnie się spisuje zarówno do usuwania makijażu z oczu jak i do nawilżenia skóry po wszystkich zabiegach oczyszczających. Świetnie nawilża skórę, pozostawia ją miękką i nawilżoną na bardzo długo. Stosuję ją na noc gdy mam wyjątkowo suchą i kapryśną skórę, szybko się wchłania nie ma efektu tłustej, ciężkiej maski. Makijaż oczu usuwa idealnie, lepiej niż nie jeden płyn do demakijażu oraz przy okazji nie wysusza delikatnych powiek ani nie podrażnia spojówek. Nadaje się ona do każdego rodzaju cery, nawet tej mieszanej czy przetłuszczającej się, gdyż nie zapycha.

Używana codziennie przez długi czas już nie daje takich fajnych efektów, ale od większej okazji jest świetna i naprawdę godna polecenia!



Włosy:

Krótki skład sprawdził się na moich włosach. Używam jej przed myciem oraz czasami do zabezpieczenia lub ujarzmienia końcówek. W pierwszy przypadku włosy są miękkie, nawilżone i wprost świetnie się układają niezależnie od użytego szamponu i odżywki! Oliwka zmywa się bardzo łatwo, spanie z nią na głowie nie jest uciążliwe ani dla nosa ani dla pościeli, bo mocno trzyma się włosa i nie brudzi zbytnio poduszki. W drugim przypadku nie obciąża włosów, oczywiście jeśli zastosujemy kroplę roztartą w dłoniach, a nie całą łyżkę :) końcówki są pięknie ujarzmione, cięższe, bardzo przyjemne w dotyku i delikatnie pachnące.



Ciało:

Jak zaczynam ją używać to oczywiście też wyląduje na nogach, rękach czy plecach. Oliwka świetnie nawilża, szybko się wchłania, choć jeśli nałożymy jej za dużo to trzeba chwilę dłuższą poczekać, ale na szczęście wchłania się całkowicie i nie zostawia tłustej, lepkiej warstwy. Nadaje się do delikatnego masażu, gdyż ma bardzo dobry poślizg i się nie klei. Ratuje bardzo wysuszone dłonie. Jestem bardzo na tak!


Oliwkę dostaniemy chyba w każdym Rossmannie i większym lub mniejszym sklepie, zapłacimy około 12 zł za wydajne 200 ml.

Mimo wszystko trochę żałuję że nie miałam okazji wypróbować tej oliwki w starej wersji, gdyż zamiast oleju słonecznikowego był olej sezamowy i nie było witaminy E, ale już jej nigdzie nie spotkam :<



Plusy:
- cena a wydajność
- prosty i bardzo przyjazny skład, bez zbędnych udziwnień (można doczepić się tylko zapachu na samym końcu)
- świetnie nawilża
- jest wielofunkcyjna i łatwo dostępna
- nie uczula ani nie podrażnia
- brak w niej produktów ropopochodnych (!) jak na taką cenę to ważne, bo do większości tanich produktów pakowana jest tania parafina
- nie zapycha skóry


Minusy:
- nie wiem co tu wpisać, ale można czepić się mydlanego zapachu, mógłby być inny :)


Myślę że oliwka zdecydowanie jest warta uwagi. Powinna sprawdzić się u większości osób, jak nie na twarz to pewnie na włosach, gdyż skład ma krótki a oleje w nim zawarte są jednymi z bardziej uniwersalnych i większości z nas odpowiadających.

9 komentarzy:

  1. dla mnie fajnie spisała się do olejowania kłaczków ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ma bardzo przyjemny sklad, musze ją wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ją lubię, używam często po kąpieli, zdecydowanie jest warta zakupu:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele razy już zastanawiałam się nad tą oliwką, ale w końcu wybieram babydream;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też długo wybierałam babydream, ale w niemczech okazało się że ross mam daleko a w dm tylko hipp :P

      Usuń
  5. Zastosują ją do olejowania, kiedy już skończę Alterre :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Używałam jej do włosów i do ciała, lubię ją :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kuuurcze, moja wishlista rooosnie i zaraz zajmie mi cały zeszyt :D zaskoczyłas mnie tym ze zmywa makijaż :) ! Może wkoncu coś pomoglovy na moją skórę.. :) hmm..

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 RedHairCare Blog , Blogger