Dove hair therapy | Nourishing Oil Care | odżywka w spreyu bez spłukiwania


Pamiętam że o tej odżywce przeczytałam kiedyś na jakimś blogu i od tej chwili zapragnęłam ją mieć. Ze względu na jej niemałą cenę na tle Gliss Kurrów, które nie są wiele gorsze składowo to musiałam cierpliwie czekać na promocję. Doczekałam się ponad 3 miesiące temu w Super-Pharm i stałam się jej (nie)szczęśliwą posiadaczką.



Odżywki w sprayu służą mi do ułatwienia rozczesania włosów po myciu i czasami w ciągu dnia, jedyne co od nich oczekuję to pomoc z rozczesaniem, brak obciążenia oraz dobrze rozpylający aplikator. Dodatkowym atutem jest zapach, ale nie zwracam na to uwagi aż tak jak przy problemie z rozczesaniem.


Niestety na tej odżywce się mocno zawiodłam.
Aplikator jest krótko opisując na pierwsze oko bardzo dobry, ale niestety leci z niego mało i nie ma takiego rozproszenia jak u typowego Gliss Kurra, więc trzeba więcej napsikać się tą odżywką żeby w ogóle cokolwiek mogła zdziałać...
o ile zdziała :) u mnie niestety nie okazała się pomocna przy rozczesywaniu, włosy się zachowywały tak jak bez użycia jakiejkolwiek odżywki. Dodam jeszcze że zakrętka jest dosyć problematyczna, bo w ogóle się nie 'wyrabia' i trzeba mocno ją odciągać żeby dobić się do aplikatora.

Fajną sprawą jest dopisek dla mniej świadomych że należy ją rozpylać pomijając cebulki:)


Na szczęście nie zauważyłam ani sklejenia końcówek, nadmiernego strączkowania czy większego przyklapu na mojej głowie.

Czy ta odżywka ma szansę odżywiać?
Nie :) Mimo zawartości olejków, bazą jest woda i silikony, dopiero później mamy glicerynę, olejki i resztę dodatków, więc to odżywianie to trochę wygórowanym stwierdzeniem wypisanym na naklejce, ale no cóż, jakoś trzeba zachęcić klientki do zakupu :)

Plusy:
- ładny zapach
- olejki w składzie
- nie skleja włosów
- nie pozostawia uczucia tłustej warstwy
- szybko się wchłania
- nie ma alkoholu na początku składu (który w odżywkach nagminnie się znajduje)

Minusy:
- brak działania
- cena (warto polować na promocję)
- aplikator

+ Wydajność jest przeciętna, na zdjęciach widać trzymiesięczne zużycie.


Nie było to dobrze zainwestowane 13 zł w moim życiu. Nie kupię ponownie tej odżywki Dove, zakupiłam sobie już Gliss Kurra z olejkami i ta poszła w odstawkę dla babci, która bardzo lubi odżywki w sprayu ;)  Jeśli ktoś naprawdę chciałby ją wypróbować to warto czekać na promocję, bo nie jest ona warta swojej regularnej ceny.


.....
Jak zauważyliście w prawym górnym rogu znajduje się ankieta dla czytelników, jest moją pierwszą sporządzoną w życiu, więc wybaczcie błędy :) Będę wdzięczna za jej wypełnienie!

16 komentarzy:

  1. Dlatego ja kupuję ulubioną i ulepszam dużą ilością gliceryny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba dużo lepiej by bylo za te pieniążki wykonać mgiełkę z półproduktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś tak robiłam, ale zanim doszłam do takiej receptury w miarę odpowiadającej moim włosom to bardzo dużo półproduktów zmarnowałam. nigdy nie byłam w tym mieszaniu asem :|

      Usuń
  3. Nie miałam jej, ale ja ogólnie nie używam takich odżywek, bo mam cienkie włosy, które szybko tracą objętość, więc to byłby dla nich gwoźdź do trumny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. tej nie uzywałam, ale Gliss Kury bardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam od dawna Gliss Kurra i jestem naprawdę zadowolona, nie sięgałam dawno po Dove. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie była to pierwsza styczność z Dove zaraz po antyperspirantach, więc marki prawie w ogóle nie znam :p

      Usuń
  6. Nie znam jej, ale jak nie działa, to nie chcę poznać :P
    PS. Właśnie zauważyłam Twoje zdjęcie z psiakiem na rękach. Mój pies wygląda niemal identycznie!! <3
    Suczka czy piesek? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pies, pies ;) Kudeł się zwie ^^

      Usuń
    2. Mój też, a wabi się Moris :P

      Usuń
  7. miałam tego psikacza ale był dla mnie to zakup bez celu... nie robił zgoła nic..

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam z tej serii Dove Hair Therapy Damage Solutions Colour Radiance i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam tej odżywki, od zawsze w domu mamy gliss kura w spreju ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ankietę wypełniłam, odżywki raczej nie kupię. Zamierzam sprawdzić wszystkie odżywki z Gliss Kura. ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za odżywkami w sprayu. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja tą odżywkę bardzo uwielbiam i właśnie piszę recenzję, aby moje czytelniczki ją poznały ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 RedHairCare Blog , Blogger