Niedziela dla włosów

Dawno nie było włosów, choć w zasadzie blog powstał zakładając iż tematyka włosowa będzie jego głównym i bieżącym nurtem, ale jak widać różnie to z planowaniem i realizacją bywa, szczególnie gdy obecnie sytuacja na mojej głowie jest bardzo stabilna ;)

Przechodząc do rzeczy dziś udało mi się złapać osobę do robienia zdjęć i udało mi się pstryknąć kilka fot do postu z cyklu "Niedziela dla włosów'.

\


Zdjęcia zostały zrobione dosłownie migiem na dworze i nie wyszły najgorzej biorąc pod uwagę wiatr jaki dziś towarzyszył u mnie w rejonie i szybkość wyskoku z aparatem podczas momentu gdy było chwilę jaśniej :)

Włosy na zdjęciach są po całonocnym olejowaniu rafinowanym olejem kokosowym Nacomi, umyte rano szamponem Joanna Naturia z ogórkiem i aloesem oraz po aplikacji na całej długości kuracji Isany Intensiv Oil Kurr na 5 minut. Tak jak zwykle włosy zostały wysuszone suszarką po uprzednim zabezpieczeniu końcówek Mythic Oil od L'Oreala.

I to w zasadzie tyle z mojej pielęgnacji :) co prawda trochę przesadziłam z ilością olejku Mythic Oil i włosy mi się migiem strączkują, ale przy kolejnym myciu dam tą jedną pompkę mniej i nie będę mieć podobnego problemu.




Wiem i żyję z świadomością że moje włosy wyglądały lepiej, aczkolwiek wierzcie mi na słowo że ciężko jest mi ogarnąć taką długość (choć dla wielu i tak to jest mało), szalik i kurtkę, i w zasadzie włosy mam tak przez nie wytarmoszone że szkoda gadać.... :)
Pracuję nad uniwersalnym schematem jak ten sezonowy problem ogarnąć, ale póki co jest jak jest:)





Pozdrawiam, Aneta






15 komentarzy:

  1. uwielbiam ten Twój kolor. Moje nadal w nienajlepszej kondycji

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne kolor i bardzo dobra kondycja włosów :) zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zima to najgorsza pora roku dla włosów:<wiem po sobie niestety. Trudno zapuścić coś zimą,bo te końce się plączą i w ogóle ;d mówię oczywiście o sobie.

    Monika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam problem z ich ogólnym rozczesaniem i nawet podcięcie tydzień temu wiele nie zaradziło :c

      Usuń
  4. Bardzo podoba mi się twój kolor włosów :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach ten wiatr nie pozwolił im pozować ale i tak wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurtka, szalik i rączka od torebki to odwieczni wrogowie również moich włosów, szczególnie zimą, wrr...Ostatnio staram się od razu po założeniu kurtki upychać je do kaptura jak gdzieś wychodzę i jakoś daję radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje są pod czapą, ale zawsze końcówki zawinę w szalik a później czymś przytrzasnę :c

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię Mythic oil, ale mam wrażenie ze wraz z opakowaniem zmienili formułę preparatu:( Obecnie poszukuję swojego ideału, testuje markę Bodhi SPA cosmetics, maseczkę mleczno ryżową i odżywczy olejek, na razie jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moje pierwsze opakowanie tego olejku i zakupione wiosną tego roku i w zasadzie nie wiem czy załapałam się na starą czy nową wersję bo nie jestem na bieżąco, aczkolwiek jestem całkiem z niego zadowolona ;) a tej marki Bohdi SPA nie znam :)

      Usuń
  9. Genialne, zwlaszcza w tym wietrze :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 RedHairCare Blog , Blogger