Bania Agafii | Cedrowe mydło do włosów i ciała


Po pierwszym spotkaniu z rosyjskimi mydłami w słoiczku zdecydowanie miałam ochotę na więcej. Kolejne, które wybrałam to te cedrowe i to był bardzo dobry wybór. Mydełko jest świetne, choć ma też swoje wady.

Musze przyznać że polubiłam mycie się mydłami w takiej formie, choć z początku słoik wydawał mi się beznadziejnym i bardzo niehigienicznym opakowaniem to teraz tak się przyzwyczaiłam że dziwnie nabiera mi się produkt z butelki :)



Mydełko jest gęste, jeśli ktoś miał czarne mydło bania agafi to te cedrowe jest twardsze i tak łatwo nie ucieka z rąk za co ma ogromny plus, bo myję się tylko pod prysznicem i jestem na to uwrażliwiona.
Zapach jest delikatny, sosnowy, ale nie pachnie tak bardzo lasem jak oczekiwałam :<


Produkt sprawdza się do mycia ciała, uwielbiam je w połączeniu z rękawicą kessa, skóra jest gładka i miękka oraz delikatnie pachnie♥
Na włosach też zdaje egzamin, pieni się niesamowicie, więc lepiej nie nakładać zbyt dużo bo ciężko później wypłukać pianę... ale ogólnie włosy są domyte i czyste, nie wykazują tendencji do szybkiej utraty objętości czy przetłuszczenia się u nasady w trybie ekspresowym. Stosowania codziennie nie polecam, może że ktoś myje nim tylko skalp, gdyż na długości lekko wysusza.
Do mycia twarzy mydło jest już nieco gorsze, bo zostawia skórę suchą, choć tu mogę mieć błędny odczyt gdyż kuruję się TriAcnealem i od dłuższego czasu do mycia używam delikatnego mydła z nanosrebrem i po prostu skórze już mydło z detergentami z przodu może obecnie nie pasować.

Niestety co nieuniknione mydełko szybko się kończy, więc używam je od większej okazji, gdyż nie planuję w najbliższym czasie żadnych internetowych zamówień i większych wydatków.

Plusy:
- wielofunkcyjność
- konsystencja
- wygodne i nie za duże opakowanie
- mydełko pieni się na 6+!
- ładny, nienachalny zapach
- ma przyzwoity skład, nie unikniemy detergentów, ale biorąc pod uwagę całość to nie jest źle
- nie jest drogie ok 16 zł (o ile nie dodamy ceny przesyłki;p)

Minusy:
- szybko i znacznie ubywa
- nie widziałam go stacjonarnie, choć ponoć w niektórych miastach idzie je dostać na miejscu

INCI: Aqua, Pinus Sibirica Oil, Sorbitol, Sodium Cocoyl Isethionate, Sodium Methyl Cocoyl Taurate, Stearic Acid, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Empetrum Sibiricum Extract, Juniperus Oxycedrus Extract, Organic Arnica Montana Oil, Saponaria Officinalis Extract, Pinus Sylvestris Tar, Cedrus Deodara Oil, Guaiacum Officinale Balm, Caramel, Chlorophylin Copper Complex, Benzyl Alcohol, Sorbic Acid, Benzoic Acid.

Czy powrócę do tego mydła? 
Myślę że na pewno tak. Mam ochotę wypróbować jeszcze miodowe, ale nie planuję już zakupów przynajmniej do czerwca, więc mogę jeszcze zmienić zdanie. To póki co ląduje w moich ulubieńcach o których będę pamiętać ;)

9 komentarzy:

  1. Ja je uwielbiam <3
    i do włosów i do ciała. Do buzi raz na czas też się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam to mydło cedrowe,jak dla mnie jest rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam jeszcze mydeł do włosów:-) muszę to zmienić:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kojarzy mi się z pastą cukrową do depilacji! Niestety nie używałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z kolei nie miałam do czynienia z pastą cukrową :D

      Usuń
  5. Nie używałam ale jakbym miała okazję to pewnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na te mydełko miodowe i ja bym się skusiła, szkoda że tak słabo te produkty są dostępne stacionarnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Mydełko miodowe jest rewelacyjne, w moim odczuciu o wiele lepsze niż to o którym piszesz :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 RedHairCare Blog , Blogger