Odżywko-balsam ma inną konsystencję, jest bardziej wydajny od reszty w tym samym opakowaniu co dla mnie jest ogromnym plusem gdyż produkty z tej serii starczały mi na dosłownie kilka użyć. Tu sprawa wygląda inaczej ♥
W składzie nie znajdziemy perełek, choć nie mamy tu żadnego szkodliwego alkoholu.
Cetearyl Alkohol- emolient
Dipalmitoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate - antystatyk, ułatwia rozczesywania
Quaternium-80 - zapobiega elektryzowaniu się włosów
Glyceryl Stearate - emolient tłusty
Limonene, Linalool - składniki kompozycji zapachowej
Vanillia Planifolia Extract - ekstrakt z wanilii
Propylene Glycol - humektant
Carica Papaya Extract - ekstrakt z papai
Cetrimonium Chloride - konserwant o działaniu lekko emulgującym
Citric Acid - regulator pH
Citronellol, Hexyl Cinnamal - składniki kompozycji zapachowych
Glycerin - gliceryna
Parfum - zapach
Naprawdę po zmianie składów odżywek Balea dodaniu do nich wysoko w składzie alkoholi i wycofaniu ukochanej z mango i aloesem ta spadła mi jak z nieba, gdyż nie jest wcale zbyt droga ani trudno dostępna.
Za to że wygładza włosy, daje uczucie nawilżenia które długo się utrzymuje i nie straszne mu upały. Rozczesywanie włosów po niej jest bajką przy czym nie wymaga długiego trzymania na głowie.
Włosy przyjemnie się układają i nie kapryszą. Ten produkt idealnie współpracuje zarówno z mocnymi szamponami jak i z tymi delikatnymi pokroju Alverde.
Warto dodać że nie muszę nakładać jej dużo aby pokryć całe włosy (to u mnie nowość w tej serii!) i dzięki temu jest bardzo wydajna :)
Zapach ma łudząco podobny do mojej wycofanej, ukochanej Balei i mam nadzieję że z tej Garnier nie zrezygnuje zbyt prędko!
Przyznam że klips zamykający mógłby być jednak nieco lepszy. Na zdjęciu jest jeszcze cały, ale obecnie jest urwany, choć ogólnie to ta cała seria tak ma w styczności z moją ręką ;) Bardzo lubię za to kształt tych odżywek, gdyż bardzo dobrze się z nich aplikuje.
Plusy:
- delikatne a zarazem wyczuwalne działanie
- przyzwoity skład, nie za długi nie za krótki
- nie mamy w niej szkodliwego alkoholu
- niewygórowana cena ok 6 zł za opakowanie
- większa wydajność na tle odżywek z tej serii
Minusy:
-dostępność, dostaniemy ją chyba wszędzie a nie w Polsce, choć mogę się mylić ;)
Obecnie jest to najlepsza odżywka dostępna w DM-ie za takie małe pieniądze i o takim działaniu. Polecam kupić i wypróbować, może ktoś akurat wyjeżdża na zachód i będzie miał możliwość jej nabycia. Nie przegapcie jej!;)
PS. W toku post o tym co warto kupić w DM-ie ;) Jak się wyrobię to może w następnym tygodniu dokończę i Wam przedstawię swoje propozycje.
Bardzo lubię tę odżywkę :)
OdpowiedzUsuńJa właśnie jestem w Anglii i też ją wczoraj oglądałam, ale bardziej mnie kusi wersja z olejem kokosowym i kakao :) I tutaj Garnier też ma inną nazwę, Ultimate Blends o ile się nie mylę :)
OdpowiedzUsuńwersję z olejem kokosowym i kakao próbowałam w ubiegłym roku ;) odżywka przeciętna i okropnie niewydajna, ale szampon mam teraz i jest cudowny ♥
Usuńto mi teraz namieszałaś w głowie, bo ciagle zerkam na nią w sklepach.. szczególnie że moje włosy lubią i kakao i olej kokosowy :) no ale może się skuszę na szampon skoro tak zachwalasz :)
UsuńPierwszy raz ją widzę, też mam swoją ukochaną odżywkę z garniera z cudownym olejami :)
OdpowiedzUsuńNie wiem czemu, ale produkty Garniera do włosów wywołują u mnie mega łupież :/ Omijam szerokim łukiem ;)
OdpowiedzUsuńKojarzę ją chyba z pułki mojej kuzynki z Niemiec. :D
OdpowiedzUsuńNigdy jej nie widziałam! Jeśli kiedyś gdzieś będę miała możliwość kupna to z pewnością się skuszę :)
OdpowiedzUsuńJa w sierpniu będę w Szczecinie, ale boję się odwiedzić DM, bo będę musiała z walizki wywalić ciuchy, żeby zapakować zakupy :D
OdpowiedzUsuń