❤
Zamówienie z skarbów syberii. Postawiłam na:
1. Cedrowe mydło do ciała - po przeczytaniu wielu recenzji musiało do mnie w końcu trafić- jeszcze nie otworzone
2. Tybetański balsam do włosów- podobnie jak wyżej, z tym że tęskni mi się za tym typowym mocnym zapachem
3. Sprawdzony i uwielbiany gęsty szampon Babuszki Agafii- w końcu znów go mam
+ dwie kompletne nowości za parę groszy, czyli
4. Krem Bioluxe z aloesem- czeka potulnie na otwarcie
5. Krem Bioluxe z zieloną herbatą - ten otworzyłam pierwszy i naprawdę jest obiecujący i to tani jak cholera, aż całe 4,90 zł
W poprzednim tygodniu wpadłam na chwilę do Super-Pharm i oczywiście wyszłam na szczęście z jednym produktem, a dokładniej
6. Bardzo dobrą maseczką Biowax do włosów ciemnych, której już od dawna nie miałam a za którą mega się stęskniłam
Zdecydowałam się na podjęcie pierwszej blogowej współpracy z firmą GAL.
Wybrałam:
7. Tran norweski o aromacie miętowym - zamiast tabletek rozwalających żołądek jako suplement pomagający w ogarnięciu mojego osłabionego organizmu po zimie - już dłuższy czas nie opuszcza mnie choróbsko, włosy lecą niby mniej, ale paznokcie to już prawdziwy kosmos rozdwojeń połamanych płytek. Mimo początkowych obaw tran nie powoduje odruchu wymiotnego i ma szansę być czymś co mi w końcu pomoże.
8. Balsam do ciała z olejkiem z wiesiołka - z czystej ciekawości i całkiem krótkiego składu
Miałyście coś z moich nowości? :)
Mydło cedrowe jest bardzo przyjemne :)
OdpowiedzUsuńKusi mnie od dawna to cedrowe mydło ;)
OdpowiedzUsuńależ kuszą te rosyjskie kosmetyki!
OdpowiedzUsuńSama mam wielką chęć na mydło cedrowe :-D
OdpowiedzUsuńmydło cedrowe jak widać ma największy 'fejm' więc u mnie nie pozostanie chyba zbyt długo zamknięte ;P
UsuńKocham cedrowe mydło Babci Agafii.:)
OdpowiedzUsuńI ja kocham mydło cedrowe:)
OdpowiedzUsuńTran jak najbardziej polecam.Mam wprawdzie innej firmy, ale to raczej niewielka różnica.Jak poprzedniej zimy byłam więcej razy chora niż moje dzieci, tak w tym roku ani razu nie chorowałam.Od jesieni dzielnie piję codziennie po łyżeczce:) I na włosy też działa, są bardziej błyszczące.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam R.
też myślę że tran to tran i małe znaczenie ma z jakiej firmy bo działać powinien tak samo, ale ten cudownie nie odbija się paskudną rybą tylko jak już to miętą, za co już u mnie zaplusował ;) zobaczymy czy da radę z paznokciami i z odbudową wycieńczonego organizmu po zimie ;)
UsuńU mnie ta maska z Biovaxa średnio się sprawdziła :c
OdpowiedzUsuńBardzo fajne nabytki :) Nie mialam zadnej z Twoich nowosci, udanych testow Ci zycze :) Zastanawiam sie, czy rowniez nie zaopatrzyc sie w tran ;)
OdpowiedzUsuńa dziękuję ;) ja też się zastanawiałam co by tu brać na wiosenne przesilenia i te sprawy i właśnie tran wydał się najrozsądniejszą opcją, szczególnie że mój brzuchol nie jest przyjaźnie nastawiony do tabletek :)
Usuńteż muszę wypróbować mydło cedrowe, chociaż balsam babuszki agafii mnie nie zadowolił :(
OdpowiedzUsuńu mnie większość rosyjskich kosmetyków to totalna porażka, a szczególnie balsamy inne niż z tej linii z której jest tybetański, bo na te narzekać nie mogę, ale mydełka to są cudne ;)
UsuńFajne zakupy :) Też zdecydowałam się na Biowaxa chociaż jeszcze jej nie próbowałam to złapałam opakowanie 500 ml :) Zapraszam do mnie na rozdanie http://polkagotujeisiemaluje.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem tej maseczki Biovax :) Muszę ją chyba zakupic :)
OdpowiedzUsuńZapraszamy do nas : http://sisters-review.blogspot.com/