Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejki do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejki do twarzy. Pokaż wszystkie posty

Alverde | Olejek z dzikiej róży do pielęgnacji twarzy

Alverde | Olejek z dzikiej róży do pielęgnacji twarzy
Uwielbiam różany zapach, używam wody różanej na włosy, twarz, ciało i bardzo sobie chwalę zarówno działanie jak i zapach. Gdy zobaczyłam ten olejek wiedziałam że muszę koniecznie go spróbować gdy skończy się mój ukochany ajurwedyjski olejek Khadi.

W składzie mamy: olej jojoba, olej migdałowy, olej z pestek brzoskwiń, olej z owoców dzikiej róży, emolient (który może niestety zapychać), olej z pestek jabłek i substancje zapachowe.

Moja opinia:
Olejek stosowałam na całą twarz, również na okolice oczu, głównie na noc parę razy w tygodniu, gdyż cerę mam mieszaną. Mimo wielu substancji zapachowych olejek nie uczulił, ani nie spowodował podrażnienia oczu. Bardzo szybko i dobrze się wchłania, nie zostawia tłustej powłoki, sprawia wrażenie bardzo lekkiego oleju.
Produkt zostawia skórę bardzo ładnie nawilżoną i lekko rozświetloną, ale i niestety też mnie troszkę zapchał :/

Obecnie stosuję go pod oczy i działa tam naprawdę dobrze, zmniejszyły mi się cienie pod oczami, a rzęsy wydają się lekko grubsze.
Olej jest wydajny, mimo tego że na całą twarz potrzebuję półtora pipety. Postanowiłam że zostawię go do okolic oczu, bo takiego efektu jak po nim nie miałam po żadnym kremie ;)

Olejek też sprawdza się do włosów. Ja czasami nakładam go na końcówki, jest lekki więc ich nie skleja. Nie używałam go do olejowania całych włosów, gdyż buteleczka jest mała i trochę mi go szkoda, mimo tego że nie jest bardzo drogi ok 3 euro za 15 ml

Buteleczka jest zaopatrzona w wygodną pipetę, która ułatwia aplikację. Zapach jest mocny i nieco mdlący, ale wyraźnie różany.

Podsumowując:
Olejek z Alverde z dziką różą jest ciekawym i wielofunkcyjnym produktem, nie jest drogi, ale z dostępnością w Polsce jest z nim ciężko.  Myślę że zostanie ze mną na stałe jako produkt na skórę pod oczami i rzęsy.

Ajurwedyjski olejek Khadi do twarzy i ciała z różowym lotosem.

Ajurwedyjski olejek Khadi do twarzy i ciała z różowym lotosem.
Od dawna interesuję się zamianą kremów do twarzy naturalnymi olejkami, dziś przedstawiam wam kolejny świetny zamiennik kremów czyli ajurwedyski olejek Khadi, który naprawdę skradł moje serce:

Opis producenta:
Ajurwedyjski olej do twarzy i ciała z różowym lotosem przeznaczony do pielęgnacji skóry mieszanej. Regularnie stosowany pomaga otrzymać jedwabiście miękką skórę, zapewnia odpowiedni stan uwodnienia skóry. Pomaga zredukować nadmierną produkcję sebum. Zawiera zioła o działaniu ściągającym.

Sposób użycia:
Rozetrzyj olejek w dłoniach a następnie  wmasuj w oczyszczoną  skórę twarzy i ciała. Olejek wchłonie się bardzo szybko. Po aromatycznym masażu ajurwedyjskim olejem polecane jest rozpylenie wody różanej na twarz i ciało, aby uwodnić skórę.


Stosuję olejek już od prawie 3 tygodni i jestem w nim zakochana! Nie dość że pięknie pachnie i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze, to szybko się wchłania i pozostawia cerę promienną i gładką. Nie zapycha ani nie wspomaga błyszczenia się cery, jest bardzo lekki, nadaje się nawet na ciepłe dni.
Świetnie działa też bez użycia wody różanej.  Nie zauważyłam wzmożonego wysypu niespodzianek na twarzy, natomiast widzę że moja cera z każdym dniem wygląda lepiej, wiem że to też zasługa słonecznej pogody, choć z drugiej strony pracując w oparach tłuszczu nie rozpieszczam swojej skóry i wyglądała ona tragicznie, ten olejek ją zmienia na lepsze.



Jedyną rzeczą do której mogę się przyczepić to aplikator w zakrętce, olejek leci z niego bardzo powoli, kropelkami, co mnie osobiście irytuje, ale nie wpływa to bardzo negatywnie na ocenę tego olejku, bo taki mały mankament idzie mu wybaczyć ;)

Skład:
Oryza Sativa Oil, Sesamum Indicum Oil, Helianthus Annuus Oil, Nelumbo Nucifera, Rubia Cordifolia, Centella Asiatica, Ficus Benghalensis, Lavandula Angustifolia, Tocopheryl, Cananga Odorata, Mimosa Puudica, Cedrus Deodorata, Azadirachta Indica, Dacus Carota Sativa, Geraniol, Linalool, Limonene, Benzyl Alcohol, Eugenol, Benzyl Salicylate, Farnesol, Benzyl Benzoate, Coumarin



PS. Mojemu kotkowi też ten olejek szczególnie przypadł do gustu i skutecznie utrudniał mi on robienie zdjęć zabierając opakowanie :P


Copyright © 2016 RedHairCare Blog , Blogger